Dzieciaki powiedziały wspólnie: „Hejt? Stop!”. Żakinada wróciła do Zawiercia.
- Dzielnica Cud

- 25 cze
- 2 minut(y) czytania
18 czerwca ulicami Zawiercia przeszła Żakinada. Kolorowe przebrania, transparenty i własne hasła stały się wspólnym manifestem przeciwko hejtowi – nie tylko temu w Internecie, ale także temu, który coraz częściej pojawia się w codziennych relacjach.
To był finał społecznej kampanii „Myślę. Czuję. Nie hejtuję!”, ale przede wszystkim efekt kilku tygodni pracy dzieciaków, które po warsztatach liderskich wróciły do swoich szkół i zaprosiły do wspólnego działania koleżanki i kolegów. Razem pokazali, że na hejt można odpowiedzieć nie kolejną falą złości, ale współpracą, kreatywnością i odwagą. Najważniejszy moment wydarzył się jednak już po przemarszu. Dzieciaki wzięły mikrofon. Każda grupa opowiedziała, dlaczego wybrała właśnie taki motyw przewodni, co chce powiedzieć o hejcie i jaki świat chce współtworzyć. Nie mówiliśmy za nich. Nie dopowiadaliśmy. Po prostu słuchaliśmy.
To właśnie z tych wypowiedzi powstanie wyjątkowa wystawa. Obok wspólnej, kilkunastometrowej pracy plastycznej „Hejt Stop!” będzie ona śladem tego dnia i dowodem na to, że młodzi ludzie mają nie tylko wiele do powiedzenia, ale także odwagę mówić o sprawach naprawdę ważnych.
Ogromną radością była także obecność redakcji Presto Junior – jedynego w Polsce magazynu o kulturze, sztuce i społeczeństwie tworzonego przez dzieci dla dzieci. Młodzi reporterzy i reporterki rozmawiali z uczestnikami wydarzenia, a efekty ich pracy będzie można przeczytać już w kolejnym numerze magazynu.
To jednak nie koniec. Po wakacjach zaprosimy młode osoby z Zawiercia do kolejnego działania – warsztatów dziennikarskich, podczas których będą mogły uczyć się zadawania pytań, prowadzenia wywiadów i opowiadania historii ważnych dla swojego miasta.
Bo wierzymy, że najlepszym sposobem na zmianę rzeczywistości jest oddanie przestrzeni tym, którzy chcą ją współtworzyć.
A właściwie... Nie oddanie.
Zauważenie, że dzieciaki już po nią sięgnęły.
Podczas Żakinady powiedziałam, że młodzi ludzie nie są przyszłością.
Są teraźniejszością.

Patrząc na to, co wydarzyło się w Zawierciu, trudno o lepszy dowód.
Nie pytajmy więc, czy młodzi ludzie są gotowi zmieniać świat. Zamiast tego zapytajmy, czy my – dorośli – jesteśmy gotowi ich naprawdę usłyszeć.




Komentarze